czwartek, 3 października 2013

"Wypożyczona" ślubna

A jednak udało mi się pożyczyć kartkę ślubną, której zapomniałam zrobić fotki :))
wszystko w stonowanych beżach i delikatnych brązach, bo jakoś mi się tak spodobało...
Listki wycięłam z perłowego papieru, potem je potuszowałam, różyczki i rameczkę też :)
Napis pomalowałam płynnym "szkłem" .



18 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. dziękuję, dlatego żałowałam, że zapomniałam ją "obfocić", a teraz cieszę się, że mi ją na chwilkę przywieźli :)

      Usuń
  2. Oj tak te kolorki jak najbardziej, wspaniała karteczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) też mi się podoba, trudno było mi si,ę z nią rozstać, a jak się zorientowałam, że nie obfociłam, to dopiero był żal... na szczęście to znajomi byli, więc udało się ją na chwilkę porwać na mini sesję

      Usuń
  3. Całe szczęście, że ją odzyskałaś, bo żal byłoby się nią nie pochwalić - jest cudna!

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo mi się podoba :) rewelacyjna

    OdpowiedzUsuń