Zaniedbałam ostatnio bloga bardzo mocno...
Ale obiecuję poprawę.
A dzisiaj troszkę się pochwalę tym, co niedawno sprawiło mi wielką radość.
Nagrodą był bon na 25zł - oczywiście z ogromną przyjemnością wybrałam sobie
Druga radość z powodu "Wymianki pod patronatem świętego Mikołaja",
którą zorganizowała Edytka z tego bloga.
Paczucha dotarła do mnie kilka dni przed sobotnim świętem.
Jedna z zasad wymianki mówiła o tym, że paczkę otwieramy dopiero 6 grudnia.
Koszmar! Paczka stałą "na widoku", a mnie skręcało z ciekawości.
Ale skoro Edytka zarządziła cierpliwość, to z trudem, ale wytrzymałam...
A teraz skarby, jakie do mnie dotarły od Brydzi,
która przepięknie dekupażuje różne różności i zajmuje się z oddaniem swoimi zwierzaczkami i ciekawie opowiada o swoim zwykłym (?) życiu.
Dziękuję baaaardzo za ogromna pakę, sprawiła mi ona wiele radości :)
Dobrze, już dobrze, pokażę, co dostałam :)
Moją podopieczną była Basia, do której powędrowała m.in.
szkatułka i świecznik (kolejny upcyklingowy twór - z kieliszka) oraz trochę słodkości
jeszcze fotka z zawartością, pożyczona z bloga Basi, bo ja oczywiście zapomniałam zrobić...
Miłego dnia :)