sobota, 16 listopada 2013

Jesienne urodziny

Dla przyjaciela, który świętował urodziny pod koniec października.
Skoro jesień to i liście pod nogami szeleszczą. A ja w końcu mogłam wykorzystać filcowe listki,
które leżały już baaardzo długo i nie miałam na nie pomysłu
(a kupiłam je chyba pod wpływem chwilowego zaćmienia umysłu...).
Na szczęście wydaje mi się, że tu pasują.
A dla lepszego efektu dodałam deszczowe kropelki :) (glossy accent).
Zapytacie może, dlaczego uwięziłam ptaszka w klatce - ach, to taki mały żart,
bo nawiązuję w ten sposób do złamanej nogi solenizanta, która uwięziła go w domu ;)






12 komentarzy:

  1. Listki pasują jak znalazł :) A z kropelkami rosy są przeurocze w jesiennej kompozycji. I widzę, ze motyw klatki pojawił się u Ciebie też. U mnie w ostatnich kartkach też go widać ;) Zapraszam,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :), całe szczęście, że to były jesienne urodziny, bo chyba bym ich nigdy nie wykorzystała... ;)

      Usuń
  2. Wspaniale dzielo, liscie gemialnie dopelniają kartki, a te krople rosy, prześliczne i bardzo pomyslowe:))

    OdpowiedzUsuń
  3. te liście są cudowne ja też tak mam czasami coś kupię i potem leży, leży, leży a potem okazuje się że nie mam pojęcia jak ja mogłam bez tego żyć:) no i jak chce znowu kupić to już nigdzie nie ma :):)

    Piękna karteczka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :), mnie na szczęście udało się przeżyć bez tych liści ;P, ale faktycznie czasem tak jest :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. dzięki :), też mi się na koniec spodobała, chociaż robienie jej to była nieomal "droga przez mękę" na początku, na szczęście potem było już z górki :))

      Usuń