poniedziałek, 8 grudnia 2014

Radosny post

Zaniedbałam ostatnio bloga bardzo mocno...
Ale obiecuję poprawę.

A dzisiaj troszkę się pochwalę tym, co niedawno sprawiło mi wielką radość.
Pierwsza radość z powodu wygranej w wyzwaniu Magicznej Kartki za puszeczkę.

 Nagrodą był bon na 25zł - oczywiście z ogromną przyjemnością wybrałam sobie

Druga radość z powodu "Wymianki pod patronatem świętego Mikołaja",
którą zorganizowała Edytka z tego bloga.
Paczucha dotarła do mnie kilka dni przed sobotnim świętem.
Jedna z zasad wymianki mówiła o tym, że paczkę otwieramy dopiero 6 grudnia.
Koszmar! Paczka stałą "na widoku", a mnie skręcało z ciekawości.
Ale skoro Edytka zarządziła cierpliwość, to z trudem, ale wytrzymałam...
A teraz skarby, jakie do mnie dotarły od Brydzi,
która przepięknie dekupażuje różne różności i zajmuje się z oddaniem swoimi zwierzaczkami i ciekawie opowiada o swoim zwykłym (?) życiu.
Dziękuję baaaardzo za ogromna pakę, sprawiła mi ona wiele radości :)
Dobrze, już dobrze, pokażę, co dostałam :)

Moją podopieczną była Basia, do której powędrowała m.in.
szkatułka i świecznik (kolejny upcyklingowy twór - z kieliszka) oraz trochę słodkości

 
jeszcze fotka z zawartością, pożyczona z bloga Basi, bo ja oczywiście zapomniałam zrobić...

 
Miłego dnia :)



10 komentarzy:

  1. Same wspaniałe wiadomości !!!
    Gratuluję wygranej i świetnych wymianek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. super! gratuluje wygranej no i super wymianki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. gratuluje wygranej, a wymianki są cudowne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, Basiu :) tak, to prawda - radość przy odkrywaniu kolejnych skarbów - bezcenna :)

      Usuń
  4. oooooooooo super ... cudna wymianka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda? baaardzo mnie ucieszyła ta paczucha

      Usuń
  5. Gratuluję wygranej. Paczuszkę dostałaś uroczą, ale najbardziej dzisiaj zachwyciła mnie szkatułka, którą wysłałaś. Normalnie cudo!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ha! Nie dziwię się Twojej wygranej w wyzwaniu. Twoje puszki wszak zasługują na nagrody! Wiem, bo sama posiadam w przedpokoju przy telefonie:-)
    Ależ Ci się pyszności trafiły przy okazji naszej wymianki. Jak mawia młodzież (czyli i my:-)) full wypas. (Co ja mam dziś z tym podkreślaniem wieku... muszę to przemyśleć:-)). Jestem pewna, że i Basia była zachwycona Twoimi pracami i paczką jako taką. Jako Pomocnik Świętego Mikołaja spisałaś się przednio! Jak to zresztą zawsze z Twoimi przesyłkami bywa:-)
    Co do otwierania paczki 6 grudnia... Ciężka sprawa. Przyznam, że byłam tak okropna, że swoją "napoczęłam" w dzień przyjścia, koło 4 grudnia... Ale "napoczęcie" było jedynie wyjęciem jej z paczki, bo w środku była pięknie owinięta, jak to prezent, wiadomo. Jednak ciężko było wytrzymać, ciężko!

    OdpowiedzUsuń