piątek, 11 września 2015

urodziny, urodziny...

...czerwiec obfitował w urodziny...
Pierwsze dwie karteczki dla przyjaciół,
trzecia - dla cioci Anki.
Z  tą (kartką) była niezła jazda - cały czas miałam wbite w głowę, że to 85. urodziny;
droga daleka, w aucie tylko ona - kartka (bez przydasi dodatkowych)
- a przed Mszą jakoś tak sobie poszliśmy ogłoszenia poczytać
i włosy nieomal dęba mi stanęły, kiedy widzę, że to jednak 80!!!
(na usprawiedliwienie dodam, że to ciocia mojego męża :P )
Szkoda, że nie widzieliście, jak z rozwianym włosem popędziłam do samochodu
i prawie się głośno modliłam, żeby dało się cyferki odkleić...
Na szczęście modły zostały wysłuchane, nie został żaden ślad...
Ale co przeżyłam, to moje.
A zdjęcie tylko w wersji pierwotnej zostało.  


 stempelki z Agaterii

Wyzwania:
Word Art Wednesday - #200 Let's celebrate!
(3'rd card)

5 komentarzy:

  1. ulala Jolka ale poszalałaś:) piękne karteczki!

    OdpowiedzUsuń
  2. dobre, u mnie by się raczej nie dało odkleić bez śladu, za dużo kleju używam
    ale tez potrafię urodziny z imieninami pomylić jak robię na zlecenie ;-D
    bywają takie sytuacje, dlatego nigdy nie oddaję zamawiającym na "ostatni gwizdek" :-)

    OdpowiedzUsuń